Translate

środa, 6 lutego 2013

Floppy-brimmed hat

Wydaje mi się, że zdjęcia w dzisiejszym poście najtrafniej pokazują to w co najchętniej się ubieram. Mogłabym nawet stwierdzić, że ostatnimi czasy jest to mój tak zwany codzienny look. Idąc od góry:
Kapelusz - ulubiony dodatek, w którym nie da się przejść pozostając niezauważonym, dodatkowo ma swoją podstawową zaletę: zatrzymuje ciepło (a jak wiadomo 90% ciepła człowieka ucieka przez głowę). Żeby nie był taki zwykły, założyłam na niego opaskę
z czarnych piórek.
Dalej mamy bordową szminkę. Bez niej nie ruszam się z domu.
Kolejną rzeczą jest mój ulubiony dodatek z VINTEAGESHOP'u.
Odkąd kupiłam złote jaskółki przypinane do kołnierzyka, bardzo często chodzę w koszulach. Nadają im zupełnie nowego charakteru,
a przy tym są przeurocze.
Ramoneska i czarne spodnie to według mnie podstawowe części garderoby każdej dziewczyny... haha powiedziała ta, która chodzi w kurtce przyjaciółki. Nie no, muszę w końcu zainwestować we własną, poczekam jeszcze na jakieś promocje i przypływ gotówki : ) 
No i moje ukochane futerko! Założone na ramoneskę, czy zwykłą koszulę sprawia, że cała stylizacja staje się o wiele ciekawsza i... cieplejsza! 
Na koniec wrzucam jeszcze zdjęcie moich paznokci. Podoba się Wam malowanie w takim stylu?

Trzymajcie się ciepło! Jeszcze tylko 44 dni do wiosny! 







kapelusz (hat), koszula (shirt) - H&M
jaskółki - vintageshop
spodnie (pants) - ZARA %
paznokcie (nails) - GabyStudio



Magda

3 komentarze:

  1. po pierwsze: chcę ten kapelusz
    po drugie: chcę takie jaskółki
    po trzecie: piękna szminka, uroczo wyglądasz

    OdpowiedzUsuń
  2. Rewelacyjny zestaw :) + paznokcie wymiatają!

    OdpowiedzUsuń
  3. Swietnie wygladasz, genialny kapelusz :)

    OdpowiedzUsuń