Translate

poniedziałek, 17 września 2012

FAVORITE SUMMER DRESS

Kiedy na zewnątrz czuć już nieprzyjemny jesienny chłód ja postanowiłam powrócić do wakacyjnych wspomnień i stworzyć posta ze zdjęciami ze słonecznej, ciepłej Hiszpanii. Na sobie miałam najwygodniejszą, przewiewną, idealną na upały sukienkę z Zary, która niestety będzie musiała poczekać w mojej szafie do kolejnego lata, którego już nie mogę się doczekać. Nie   znoszę jesiennej pogody, deszczu, chłodu. Nie lubię też ubierać się  " na cebulkę ", męczą mnie te wszystkie niewygodne warstwy, które mam na sobie. Już koniec narzekania. Oglądnijcie zdjęcia .



DRESS ZARA
SANDALS ZARA
SUNGLASSES SIX


Asia


wtorek, 4 września 2012

WAKACYJNY MIX

Wreszcie wyrwałyśmy się od krakowskiej codzienności i w końcu postanowiłyśmy napisać coś na blogu! 

Nasze cudowne wakacje spędziłyśmy w znanym (chyba każdemu) Lloret de Mar - stolicy imprez i kiczu, gdzie na każdym kroku słychać męski okrzyk Hola chica! oraz zaproszenia promotorów na  Jedyne w swoim rodzaju, super imprezy, na których nie może Cię zabraknąć. My jednak wybrałyśmy bardziej leniwy sposób na odpoczynek. Tryb jedzenie - basen - jedzenie - plaża - jedzenie - spacer - Sangria (tradycyjny hiszpański napój na bazie wina z owocami) - spanie był praktykowany przez nas każdego dnia. Może dzięki temu udało nam się zobaczyć coś więcej niż tylko kluby przepełnione napalonymi Niemcami, Włochami i Holendrami, ale także odkryłyśmy cudowne zakątki tego zatłoczonego kurortu. 

Jednak od samego początku czekałyśmy na wycieczkę do Barcelony, której głównym punktem był dla nas shopping, na który miałyśmy niestety tylko dwie godziny, dlatego musiałyśmy biegać od sklepu do sklepu. Byłyśmy bardzo miło zaskoczone, gdy okazało się, że ceny w hiszpańskiej sieci INDITEX (m.in. Zara, Pull & Bear, Massimo Dutti, Bershka, Stradivarius, Oysho) są o wiele korzystniejsze niż w Polsce. Przykładowo kurtka, za którą w naszej Zarze musimy zapłacić 260 złotych, tam kosztowała 45 euro. 

A tu wrzucamy kilka zdjęć:

























,
Longboard spisał się na medal, a ja mogłam poczuć się jak prawdziwa miejska surferka.



W Barcelonie ludzie też jeżdżą, hmm.. albo raczej chodzą z deską pod pachą  ; )






PS Nie mogłyśmy się oprzeć pokusie i nie nakręcić własnej wersji naszego ulubionego serialu "Pamiętniki z wakacji". Miłego oglądania ; )




Te wakacje zapamiętamy na bardzo długo...
Asia & Magda